W Anglii, jak podaje CNNHealth, e-papierosy pomogły rzucić palenie ponad 50 tys. osób w ciągu jednego roku.

Dane dotyczą roku 2017. Badania opublikowane w czasopiśmie naukowym „Addiction” wykazują, że od 2011 r. odsetek osób rzucających palenie dynamicznie wzrastał wraz ze zwiększonym użyciem e-papierosów. Stabilizacja nastąpiła w 2015 r.
Oszacowano, że w 2017 r. od 50 700 do 69 930 palaczy rzuciło palenie. Głównym sprzymierzeńcem odejścia od palenia okazały się papierosy elektroniczne.
Jamie Brown, autor badań w University College London, stwierdził, że stanowczo e-papierosy są skutecznym narzędziem w rzuceniu palenia. A także, że można założyć, że gdyby vaping pozostał na tym samym poziomie, co w 2017 r., pomogłyby to, co roku podobnej liczbie.

Niestety według autorów, wyniki badania mogą nie mieć zastosowania w innych krajów. Wpływ na to ma fakt, że Anglia kładzie „silny nacisk na ograniczanie palenia tytoniu i wysoką motywację do rzucenia palenia oraz stosunkowo liberalne procedury regulacyjne dla e-papierosów”.

Także w Stanach Zjednoczonych, w 2017 r. w czasopiśmie medycznym The BMJ w 2017 r., stwierdzono, że znaczny wzrost użycia e-papierosów wśród dorosłych palaczy w USA związany jest ze statystycznie istotnym wzrostem wskaźnika rzucania palenia.
W raporcie National Academies of Science Engineering Medicine z 2018 r. na temat konsekwencji zdrowotnych użytkowania e-papierosów, amerykańska Narodowa Akademia Inżynierii Nauk stwierdziła, że e-papierosy mogą „zwiększyć odsetek osób dorosłych rzucających palenie papierosów” – ale jednocześnie ostrzegła, że „młodzi ludzie, którzy rozpoczynają używanie e-papierosów, są bardziej skłonni do przejścia na palenie papierosów”.
W związku z ostatnimi licznymi chorobami płuc związanymi z używaniem zanieczyszczonych liquidów do e-papierosów, pochodzących z nielegalnych źródeł oraz epidemią vape wśród nieletnich, w Stanach Zjednoczonych pojawiły się ostre reakcje przeciwko vapingowi.

Wielka Brytania, która nie odnotowała zachorowań powiązanych z używaniem e-papierosów, wspiera vaping jako najbardziej skuteczną metodę odejścia od palenia tradycyjnego tytoniu.
Public Health England podtrzymuje, że e-papierosy są o 95% mniej szkodliwe niż palenie, oraz że nie ma dowodów na to, aby zachęcały młodych ludzi do palenia papierosów.
Wprowadzane do obrotu w Wielkiej Brytanii e-papierosy podlegają bardzo ostrym regulacjom oraz w przeciwieństwie do USA, istnieje limit zawartości nikotyny w produktach.
„Wydaje się, że Anglia znalazła rozsądną równowagę pomiędzy regulacją i promocją e-papierosów”, – Emma Beard, (autorka badania).

Jedno jest pewne, autorzy badania stwierdzili, że w celu dokonania pełniejszej oceny wpływu vapingu na zdrowie ludzi, przyszłe badania powinny objąć grupę ludzi, która używa e-papierosów a nigdy nie paliła tytoniu.

zródło CNN