Pomysł na alternatywne formy palenia od dłuższego czasu pojawiał się w głowach naukowców i wynalazców.
Pierwszy udokumentowany prototyp stworzony został przez Herberta A. Gilberta z Pensylwanii. W 1963 roku złożył wniosek patentowy.
Pierwowzór e-papierosa, określany przez twórcę jako sposób na bezpieczniejszą i mniej szkodliwą formę palenia, kształtem przypomniał pierwsze znane nam e-papierosy. Zbudowany był z czarnego cylindra i srebrnej końcówki, nazwany został „Smokeless”. Projekt zawierał wszystkie elementy, które znamy dzisiaj — baterię, zbiornik płynu smakowego i element grzewczy. Gilbert wykonał kilka prototypów, ale nigdy nie trafiły one na rynek. Wynikało to z kilku powodów: palenie było jeszcze bardziej rozpowszechnione i społecznie akceptowalne, a technologia nie pozwalała uzyskać produktu o wysokich parametrach. Obudowa pierwotypu osłaniała pojemniczek na płyn, który podgrzewany był przez urządzenie zasilane bateryjne. Podgrzewanie płynu powodowało powstawanie pary, która była wdychana przez korzystającego z urządzenia.
Gilbert widział olbrzymi potencjał w swoim projekcie, reklamował go jako sposób na zapobieganie chorobom, i pośrednio zgonom, spowodowanym następstwem palenia tytoniu.
Wymyślił dziesięć smaków płynów, bez zawartości nikotyny, m.in. smak mięty, rumu i cynamonu.
Niestety, nie znalazł firmy, która podjęłaby się masowej produkcji jego e-papierosa i wprowadzenia go na rynek.
W 2001 roku chiński farmaceuta z Shenyang Hon Lik, szuka skutecznej metody na zerwanie z nałogiem. Plastry nikotynowe się nie sprawdzają. Dąży do tego, aby stworzyć papierosa, który wytwarza parę zamiast dymu. Hon wpadł na pomysł zamiany płynu w opary przy pomocy ultradźwięków, nie zadziałało dobrze, przeszedł na element podgrzewający. Powstaje urządzenie tworzące przypominające dym opary dostarczające nikotynę.
W 2003 roku Papieros elektroniczny zostaje opatentowany w Chinach.
W Pekinie w 2004 r. zostaje wyprodukowane pierwsze urządzenie.
W 2006 roku rusza masowa produkcja produktu.
W rozmowie z dziennikarzami Hon Lik mówił: „Już wiedziałem, że będzie to rewolucyjny produkt”, i jeszcze dodał „niektórzy w Chinach nazywają to piątym wynalazkiem – po nawigacji, prochu strzelniczym, druku i papierze”.

Po kilku miesiącach badań toksykologicznych produkt dopuszczono do sprzedaży, trafił na rynki Europy i Ameryki.

źródło: Vapetrotter.com, Smithsonian.com